Example
OBRUS, 2006 </br> 24×30 cm, olej na płótnie VANITAS, 2010 </br> 40×30 cm, tempera na papierze CHEMIA, 2010 </br> 20×37 cm, tempera na papierze BEZ TYTUŁU, 2007 </br> 28×40 cm, tempera na papierze PRZECHOWYWANIE 1, 2012 </br> 23×21 cm, tempera na papierze PRZECHOWYWANIE 2, 2012 </br> 30×21 cm, tempera na papierze PRZECHOWYWANIE 3, 2012 </br> 30×21 cm, tempera na papierze PRZECHOWYWANIE 4, 2012 </br> 21×30 cm, tempera na papierze BIŻUTERIA 1, 2010 </br> 50×30 cm, tempera na papierze BIŻUTERIA 2, 2010 </br> 53×26 cm, tempera na papierze BIŻUTERIA 3, 2009 </br> 40×30 cm, tempera na papierze BIŻUTERIA 4, 2009 </br> 56×32 cm, tempera na papierze CZASZKA 1, 2012 </br> 25×23 cm, tempera na papierze CZASZKA 2, 2012 </br> 26×28 cm, tempera na papierze CZASZKA 3, 2013 </br> 28×38 cm, tempera na papierze CZERŃ, 2012 </br> 27×53 cm, tempera na papierze DRAPERIA 1, 2008 </br> 24×30 cm, olej na płótnie DRAPERIA 2, 2008 </br> 30×24 cm, olej na płótnie IMAGINES, 2008 </br> 19×13 cm, olej na drewnie IMAGINES AGENTES, 2009 </br> 70×100 cm, olej na płótnie LAMPA, 2012 </br> 130×100 cm, olej na płótnie WSTĄŻKA, 2012 </br> 70×100 cm, olej na płótnie KRZESŁO, 2012 </br> 46×27 cm, tempera na papierze ULTIMA, 2011 </br> 40×30 cm, tempera na papierze
Obraz jako rzecz nieruchoma, w której pomieszczone są inne rzeczy, jest eskalacją przestrzeni, czasem odczuwanym jako fizyczna rozciągłość, przedstawionym jako miejsce. Malowanie można poniekąd uznać za transmutację miejsca w czas, bo prowadzi od rzeczy do myślenia o niej.
W martwej naturze interesująca wydaje mi się anarracyjność - jej sens zawiera się we własnej, nieruchomej obecności. Służy wyłącznie do postrzegania: po to, by „być widzianym”. Widzenie zależy w dużym stopniu od świadomości. Często „nie widzimy” rzeczy, których nie rozumiemy lub nie znamy. Widzenie to proces, w którym na domniemany obiektywizm rzeczywistości nakłada się nieuchronnie subiektywizm podmiotu patrzącego. Stąd biorą się złudzenia, spostrzeżenia niejasne i niejednoznaczne, post factum uściślone autorytarnie przez umysł postrzegającego. Kształt świata jest w znacznym stopniu projektem i postulatem naszej świadomości, nieustannie wybiegającej przed prawdę obiektywnego doznania.
Staram się wniknąć w moment, kiedy obserwowany obiekt staje się subiektywną interpretacją, kiedy postrzeżenie zamienia się w twierdzenie, lub odwrotnie - kiedy świadomość każe nam widzieć to w określony sposób, zapośrednicza kształt widzialności naszym oczekiwaniem wobec niego.